Pokaż wyniki od 1 do 25 z 25

Wątek: karate kyokushin

  1. Domyślnie karate kyokushin

    kara te, czyli pusta ręka. karate kyokushin wywodzi się z gór japoni, sztukę walki tą zapoczątkował o-sosei masutatsu oyama mniej więcej 80lat temu
    karate jest nie tylko sztuką walki ale także szkoła bushi (bushi - samurai)
    uczy ona dyscypliny, zdeterminowania, poświecenia, szacunku do wszystkich a szczególnie do starszych...

    no to chyba krótko zwięźle i na temat. może ktoś jeszcze ma coś do dopisania

  2. #2

    Domyślnie

    Ćwiczyłem parę lat więc dodam coś od siebie.

    Jest to bardziej defensywna sztuka walki. Od początku uczony jesteś walki w defensywie, bloki, celne wyprowadzanie ciosów. Po około półroczny treningu wstępny rozpoczynasz naukę tzw. Kata. Kata polega na układzie/kombinacji ciosów która może posłużyć w walce przeciwko większej ilości przeciwników oraz pozwala na naukę walki bez potrzeby partnera lub przyrządów do treningu.
    Przed każdym treningiem uczestnicy składają przysięgę:
    Hitotsu, ware ware wa, shinshin o renmashi kakko fubatsu no shingi o kiwameru koto.
    Hitotsu, ware ware wa, bu no shinzui o kiwame, ki ni hasshi, kan ni bin naru koto.
    Hitotsu, ware ware wa, shitsujitsu goken o mot-te, jiko no seishin o kanyo suru koto.
    Hitotsu, ware ware wa, reisetsu o omonji, chojo o keishi, sobo no furumai o tsutsushimu koto.
    Hitotsu, ware ware wa, shinbutsu o totobi, kenjo no bitoku o wasurezaru koto.
    Hitotsu, ware ware wa, chisei to tairyoku to o kojo sase, koto ni nozonde ayamatazaru koto.
    Hitotsu, ware ware wa, shogai no shugyo o karate no michi ni tsuji, Kyokushin no michi o mat-to suru koto.
    Polska wersja:
    Będziemy ćwiczyć nasze serca i ciała dla osiągnięcia pewnego i niewzruszonego ducha.
    Będziemy dążyć do prawdziwego opanowania sztuki karate, aby kiedyś nasze ciało i zmysły stały się doskonałe.
    Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
    Będziemy przestrzegać zasad grzeczności, poszanowania starszych oraz powstrzymywać się od gwałtowności.
    Będziemy spoglądać w górę ku prawdziwej mądrości i sile, porzucając inne pragnienia.
    Będziemy wierni naszym ideałom i nigdy nie zapomnimy o cnocie pokory.
    Przez całe nasze życie, poprzez dyscyplinę karate, dążyć będziemy do poznania prawdziwego znaczenia drogi, którą obraliśmy.
    Z ciekawostek dodam że ten styl walki prezentuje Jin Kazama w grze Tekken 3 oraz nowszych.

  3. #3
    marcin7 Guest

    Domyślnie

    Aki ćwiczyłeś karate tak ? Jakie jest twoje zdanie na temat karate, jego przydatności efektywności. Sam za dzieciaka na krótko zapisałem się na karate i szczerze, nie załuje że długo tam nie pochodziłem, te śmieszne katy, śmieszne wyprowadzanie ciosów rękoma i sadystyczni wręcz sensei'e (te całe utwardzanie). Osobiście uważam, że lepszą bardziej skuteczną dyscypliną jest myuai thai. Chciałbym podyskutować na ten temat ponieważ od zawsze się tym interesowałem

  4. Domyślnie

    z jednym się nie zgodzę... defensywa w tej sztuce polega na wytrzymałości, nie blokowaniu ciosów, ale przyjmowaniu ciosów. trening zależy tylko od tego na jakim dojo się uczysz.
    może kilka słów o czcigodnym sosai masutatsu oyama
    *1923 +1994 wywodził się z arystokratycznej rodziny yangban
    osiągnięcia: pokonał 100ludzi w jednym kumite, zdobył 10dan, zabił 52 byki <-( nie jestem pewny co do ilości byków)
    słowa o-sosai masutatsu oyama, które wziąłem sobie do serca
    "każdy człowiek powinien być silny jak lew i szlachetny jak kwiat"

    http://www.youtube.com/watch?v=Ql99zLrU1wQ
    http://www.anime-shinden.info/forumvb/image.php?type=sigpic&userid=28410&dateline=129062  4734

  5. #5

    Domyślnie

    Ja dziś już nie ćwicze z powodów wyjazdu z kraju, ale karate wspominam miło.

    Te niby śmieszne Kata oraz śmieszne ciosy nie raz ocaliły mi tyłek. Dla mnie karate to coś powiedzmy ważnego. Ćwiczyłem je od 9 roku życia i dziś wiem, że na macie łatwo znaleźć siebie. to znaczy potrafisz znaleźć swoje słabości, uczysz sie opanowania itp. Nigdy nie zapomnę swoje pierwszej zdawki z Kata. Sądze że takie sztuki walki przydadzą sie w życiu ale nie po roku czy dwóch treningu. By naprawdę umieć to wykorzystać w samoobrnie potrzeba dużo czasu, nie mniej jednak efekty jak dla mnie są bardzo dobre. Taki ważnym punktem całego treningu w Kyokushin jest Kumite czyli otwarta walka jeden na jeden.
    Karate też przez wielu jest pojmowane jako szuka ofensywna służąca do ranienia i pokonywania. Poprzez to ze Koykushin jest defensywne wielu twierdzi że jest bez użyteczne...
    Ja ćwiczyłem pod okiem jednych z lepszych Sensei w Polsce.

  6. #6

    Domyślnie

    marcin, ja osobiście uważam, że Muay Tai jest sto razy lepsze. Kumpel z klasy na to chodzi od jakiegoś roku i powiem że wymiata :p. Ćwiczy pod okiem naprawdę świetnego trenera. Też chciałem się na to zapisać, ale nie mam czasu za bardzo .

    Jest sporo przeróbek na treningach, można się wiele nauczyć. I moim zdaniem to jak dostaniesz w klate od takiego Killera, to się złożysz i tyle :P. I karate tutaj dużo nie pomoże .

    A tutaj strona Kwasa - KLIK

    I jak to kumpel powiedział: "Kwas to nie jest człowiek, to jakiś mutant xD. Nogi ma jak betonowe filary, a ciosy rękoma mają siłę młota pneumatycznego. "
    Ostatnio edytowane przez BLACK_DRAGON ; 19-11-2010 o 23:05
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

  7. #7
    Dołączył
    Jul 2010
    Skąd
    Ostrołęka
    Posty
    98

    Domyślnie

    A Ja nadal ćwiczę, i jest zarąbiście, mam na razie 6 kyu ale niedługo egzamin i jeśli mnie dopuszczą to zdam na zielono beleczkę.
    W pracy spotkałem kolesia który pół roku ćwiczy MMA, i on myślał że w karate wyprowadza się ciosy podczas walki w ten sposób http://www.youtube.com/watch?v=P7o25Rph_6w miałem niezłą bekę z niego (nadal mam hehe)
    Jeśli chodzi o defensywność w karate to powiem tak- "prawdziwego wojownika poznaje się po tym nie jak atakuje a jak się broni "

    Ja również ćwiczę z jednym z lepszych sensei w Polsce, i w jednym z najlepszych klubów w Polsce (drugi najlepszy klub w Polsce)

    muay thaj lepszy?? twierdzenie że któraś sztuka walki jest lepsza od innej jest głupie, sztuka walki sama w sobie jest niczym, wszystko zależny od człowieka, to dzięki niemu sztuka walki "ożywa". Krótką mówiąc, ktoś kto ćwiczy muay thai, ale się nie przykłada i jest słaby, zawalczy z kimś kto ćwiczy taekwondo, poświecą się jemu i bardzo dobrze walczy, to wygra.

    Cios na klatę mówisz........wiesz czemu w kyokushin zabroniono na turniejach ataku pięścią w twarz? Tu pozostawię pole popisu dla twojej wyobraźni..................
    Ostatnio edytowane przez kamborambo ; 19-11-2010 o 23:22

  8. Domyślnie

    prosił bym aby ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o czym mówią nie twierdzili że coś jest lepsze lub gorsze...
    zarówno muay thai jak i kyokushin są stylami walki gdzie bijesz się w małym dystansie, w zwarciu.
    z tego co mi wiadomo o muay thai to jest morderczy styl walki ;) i nie zaprzeczam że należy do tak zwanej "trójcy śmiertelnych stylów walki"
    jednak muszę powiedzieć że należy do niego także kyokushin karate i brazylijskie ju jitsu.

    utwardzanie w karate, jest to uderzanie w jeden punkt ciała tak aby był on odporny na ból oraz wstrząs po uderzeniowy.

    kumite, uczestnictwo w kumite jest zaszczytem, walce towarzyszy duma oraz honor, co za tym idzie? walczysz do upadłego, walczysz do śmierci lub nieprzytomności.

    kimono, odświętny strój który ubierasz aby ładnie wyglądać w obliczu śmierci

    dojo, sala treningowa na której panują ścisłe surowe zasady... może przybliżę "This Is Sparta)

    trenując karate, każdy z nas wmawiał sobie że jest twardszy od żelaza... to mnie nauczyło być czołgiem który nie zatrzyma się przed niczym...
    to wszystko czyni karatekę, bushi
    "sztuka bycia niepokonanym leży w obronie... wygranej, w możliwości ataku"

    http://www.youtube.com/watch?v=IG6CqytSsvE <- na tym filmiku widać bardzo ładny egzamin

    http://www.youtube.com/watch?v=OYzTZ...eature=related <- a tutaj bardzo piękne KO

    http://www.youtube.com/watch?v=4n_9Nd9bhco <- kyokushin VS car

    najlepsze na koniec ;) oto dlaczego w karate nie można uderzać pięścią w głowę
    http://www.youtube.com/watch?v=59MyUtwph1k

    ps. nie twierdze że kyokushin jest najlepsze... ale oceńcie sytuację trzeźwo.
    http://www.anime-shinden.info/forumvb/image.php?type=sigpic&userid=28410&dateline=129062  4734

  9. #9
    Dołączył
    Mar 2012
    Płeć:
    Skąd
    Polska
    Posty
    269

    Domyślnie

    jery twojej wypowiedzi juz nie chce mi sie czytac ;)
    Osobiscie uwazam ze jakby pozwolic na ataki w twarz itp. to ludzie by gineli i nie mówie tu tylko o karate bo duzo sztuk walki ma bardzo niebezpieczne a czesto nawet zabójcze ciosy

  10. #10
    marcin7 Guest

    Domyślnie

    O i o taką dyskusje mi chodziło.

    Ja wcale nie twierdzę że muay thai jest najlepsze i w ogóle i każdy musi tak myśleć bo jak nie to coś tam. To jest moje prywatne zdanie.

    @BlackDragon
    Co do tego KWASA nic specjalnego wielu takich jest, i wg. mnie garde nie do końca ma szczelną... za szeroko łokcie ma.

    @kamborambo
    Wytłumacz mi po co więc w ogóle są te ćwiczenia, te całe statyczne zadawanie ciosów wyprowadzenie ich nie wiem jakoś spod pachy ? Wg. mnie cios wyprowadzony bez jakiegokolwiek skrętu to nie cios.

    @jerry
    Właśnie te utwardzanie to największa głupota wg. mnie. Stoi dwóch typów na przeciwko siebie i łoją sie tylko z całej pary o nogach brzuchach itp. Czemu to ma służyć ? Temu że po takim treningu wyjdziesz cały po obijany i miej akurat pecha niech ktoś będzie chciał Ci wbić do głowy swoje racje. Nie twierdze wcale ,że karate jest be fe i powinni tego zabronić. Karate jest jak najbardziej ok, patrząc na karateków stwierdzam ,że nogi mają opanowane niemal do perfekcji, ręce no wg. mnie tutaj jest gorzej.

    @Master
    Czy ja wiem... ginąć by nie gineli, popatrz na wspomniane wyżej muay thai tam masz dozwolone przecież ataki łokciami które jak wiadomo do najdelikatniejszych nie należą do tego wszelkie sciągnięcia na kolana.

    Ogólnie Karate nie jest złe ma swoje plusy i minusy jak każda sztuka walki, zresztą to wszystko ewouluje. Np. Kick-boxing, narodził się właśnie z karate tylko tego amerykańskiego odłamu, a z kick-boxingu wyszło nam znowu K1 ;d.

    Co do MMA fajnie to podsumował mój trener. "MMA jest bardzo skuteczne jednak powiedzmy sobie wprost trenując kick-boxing przynajmniej nie poniszczycie sobie ciuchów na dyskotece"

  11. Domyślnie

    utwardzanie polega na wzmocnieniu fizycznym swojego ciała... tak aby nie złamać sobie reki próbując przebić płat czołowy przeciwnika ^^ na przykład.

    jest pewna pozycja, zangetsu (albo jakoś tak) + ręka pod pachę, daję to maksymalny skręt ciała... bardzo przydatne w obronie. ale jako że w naszym klubie kumite było na zasadach K1 więc musiałem ręce przy twarzy trzymać cały czas ^^ a że trenowałem boks, to sosai był zadowolony z moich ciosów ;)
    wiadomo, lepsza technika wypiera gorszą, jednak jestem dumny i szczęśliwy że moim podstawowym stylem walki jest kyokushin.
    http://www.anime-shinden.info/forumvb/image.php?type=sigpic&userid=28410&dateline=129062  4734

  12. #12

    Domyślnie

    @BlackDragon
    Co do tego KWASA nic specjalnego wielu takich jest, i wg. mnie garde nie do końca ma szczelną... za szeroko łokcie ma.
    Ano jest takich wielu, ale zapewniam cię, że w ringu mało który ma z nim szanse. Nie wiem za bardzo jak jest na zawodach, sporo wygrał ale też niektóre walki przegrał.

    Wg mnie najlepszą techniką walki jest właśnie Muay Thai. Efektywnie wygląda, można bić wszędzie. Dużo fajnych przeróbek.

    Zresztą co ja tam będę pisał, mi się osobiście nie podoba bieganie w białym szlafroku i tyle. I na pewno bym tego nigdy nie trenował

    Jeśli chodzi o MMA... Jak dla mnie to to jest słabe. Jeden facet leży na drugim przez całą rundę... Ee... Wtf?

    A jeśli chodzi o utwardzanie, w MT też to jest, dostajesz tyle razy w twarz, w nogi, uda w klate, w żebra itp. że w końcu się to nie rusza i tyle.
    Wracając jeszcze do Kwasa, kumpel opowiadał że na jakimś treningu ustawiło się wokół niego 5 facetów i kazał im siebie bić, ręce uniesione do góry, a oni go z nóg z rąk, z czego się dało. Nic go nie ruszyło. A ci kolesie nie byli jakimiś patykami, jedni z najlepszych w grupie. Więc utwardzanie jak się patrzy :P.
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

  13. #13
    Dołączył
    Jul 2010
    Skąd
    Ostrołęka
    Posty
    98

    Domyślnie

    Marcin7 te "śmieszne wyprowadzanie ciosów" o których mówisz wyrabiają technikę i tak zwane "kime" czyli przyspieszenie w ostatniej fazie uderzenia. Podnosi się również wytrzymałość. Karateka potrafi zniszczyc bloki lodu uderzeniem pięści.................Jak myślisz co jest twardsze, 4 bloki 15 centymetrowego lodu czy cieniutka czaszka człowieka...........

    Utwardzanie jest praktycznie wszędzie, a co do utwardzania głowy...............no nie wiem czy to jest możliwe.Co nie zmienia faktu że utwardzanie jest potrzebne, zwiększa wytrzymałość na ciosy dzięki czemu walka nie skończy się po jednym uderzeniu/kopnięciu .

    Co do gardy w muay thai, to skupia się na obronie głowy, osobom mającym gardę z MT trudno jest "włożyć" mawashi geri na twarz, ale ma cały odsłonięty tułów, i tu jest spore pole do popisu, wystarczy włożyć czysto "ushiro geri"(kopnięcie obrotowe na strefę od pasa do szyi, nie wliczając w to szyi) na wątrobę i gwarantuje że koleś już nie wstanie.

    Takie oklepywanie w 5 osób to i ummie jest, nie ma się czym chwalić, zwykłe utwardzanie i tyle.

    jery "zenkutsu dachi" nie służy do walki.............
    Ostatnio edytowane przez kamborambo ; 20-11-2010 o 14:35

  14. Domyślnie

    wiem ;) zenkutsu, jest w kacie ;) ale jest bardzo pomocne w walce ;)
    i raz jak sparowałem z innymi walczyłem zenkutsu i kokutsu ;) przekonałem się że bardzo ładnie można zmieniać dystans wyprowadzać zmylające kopnięcia i bardzo ładnie się bronić ;)
    http://www.anime-shinden.info/forumvb/image.php?type=sigpic&userid=28410&dateline=129062  4734

  15. #15
    marcin7 Guest

    Domyślnie

    Tak tylko powiedz mi w jaki sposób chcesz utwardzić włókna mięśniowe to jest jakiś chory mit. Zresztą utwardzanie rozumiem po przez normalny trening w parach akcje kopnięcia ale nie jakieś sadystyczne "Stój ja Cie będę nawalał".

    Człowieku nie mów mi o bloczkach lodu czy czymś takim, daj się trzasnąć bokserowi w twarz też skończysz z pogruchotanymi koścmi. Jak skończył Margarito po ostatniej Walce z Pacquaio a przecież oni walczą w rękawicach.

  16. Domyślnie

    taaa ;) zacznijmy od tego że bijąc bez rękawic w ścianę moje kostki zmieniają się z mięciutkich kosteczek w kastety ;)
    2. kata jest bardzo podobne do tai chi. dzięki czemu uczymy się wyprowadzać cios nie tylko fizyczną energią ale całym ciałem, nawet oddechem.
    w tym wszystkim chodzi o to że by uderzając bardzo szybko i z niewiarygodna wręcz siłą... skoro oni kruszą lód, kije bejzbolowe, bloki z cegieł... to powiedź mi jak się skończy dostać od takiego kolesia w przeponę (ja dostałem od mojego sosai, lekko bo lekko, ale zwinąłem się na około 10sec i starałem sobie przypomnieć jak się oddycha... z upływem czasu, sosai karał mnie w ten sposób za wszystko co źle robiłem... przestałem się zwijać z bólu, i nabrałem odwagi, sosai nauczył mnie też być dumnym)

    tkanki mięśniowej i skóry nie da się utwardzić... tylko kość ulega pogrubieniu. skóra i mięsień zaczynają przystosowywać się do panujących warunków (teoria darwina)

    nie patrz że oni maja rękawice... oczywiście dają dużo, ale kiedyś dostałem z rękawicy i to lekko do tego, miałem podbite oko.
    http://www.anime-shinden.info/forumvb/image.php?type=sigpic&userid=28410&dateline=129062  4734

  17. #17
    Dołączył
    Jul 2010
    Skąd
    Ostrołęka
    Posty
    98

    Domyślnie

    Rękawice rękawicami, nie wiele dają, tyle tylko że zwiększają powierzchnię pięści, przez co łatwiej jest blokować ciosy, ale oberwać sierpowy w skroń kończy się (prawie) zawsze knockout'em, zresztą te bloki lodu posłużyły do zobrazowania tego co się dzieje podczas kontaktu pieść-twarz, nie jestem osobo którą lekceważy którą kolwiek sztukę walki, więc nie musiałeś przytaczać przykładu boksera, w każdej sztuce walki są ludzie którzy mogą zabić (ewentualnie posłać do szpitala) jednym uderzeniem.

    A co do utwardzania to zgadzam się w pełni z jery'm, nic dodać nic ująć.

  18. #18
    Dołączył
    Jul 2011
    Płeć:
    Skąd
    Inowrocław
    Posty
    5

    Domyślnie

    Widzę że od roku tutaj nikt nie pisał ale chciałbym dodać coś od siebie. Ćwiczę karate od 7 lat (mam 4 kyu) I dopiero od tego momentu zaczynam mniej więcej rozumieć w czym jest haczyk - możliwe że to dlatego że odwiedzili nas mistrzowie z Japonii na seminarium w czerwcu (Dla ciekawskich - Shihan Kunio Ishizawa 5 DAN Shihan Masashiro Kaneko 5 DAN i Sensei Yusuke Fujii 3 DAN) To czy ktoś wymiata nie zależy od sztuki walki, to wszystko zależy od wojownika i tego co ma w głowie. Jest masa ludzi z karate, mma, muay thai którzy nie umieją walczyć a szczycą się tym, że ćwiczą wiele lat.
    Karate Kyokushin uczy cię siły i wytrzymałości - zwłaszcza kondycji chociaż wszystko zależy od twojego intstruktora i tego co on kiedyś ćwiczył.

    Kata - każde powinno robić się tak samo i jak najlepiej.
    Kumite - tutaj masz pole do popisu, nie musisz robić wszystkiego z regułami(oczywyście nie mówię tutaj o saltach albo uderzeniach w twarz lub szyję) możesz wprowadzać elementy z boksu i innych sztuk walki. Kiedy przyjechali do nas japończycy po prostu opadła mi gęba jak oni super robią te kata, walczą, wogóle ich wszystkie ruchy - miód! To na pewno dlatego, że mają inną dyscyplinę, mentalność i znacznie więcej pokory oraz zapału jednak dali mi nadzieję abym ciężko pracował i nigdy się nie poddawał.

    Cóż to wszystko

  19. #19

    Domyślnie

    a moja siostrzenica jest mistrzynia swiata do lat 18

  20. #20

    Domyślnie 3 grosze z doświadczenia.

    Jeszcze ja się wtrącę Niektórzy mylą "sztuki" walki z "sportem" walki. Sztuka to jak sama nazwa wskazuje sztuka, kyokushin jest na tyle rozwinięte i uniwersalne ze można je trenować całe życie i każdy może od charakteru czy upodobań skupić na czymś innym. Są i fighterzy którzy się piorą jak sie nie pierzesz czy np. na zawodach kontuzja, zawsze możesz robic, uczyć doskonalić kata. Kata pomaga nie tylko jak ktoś tam wcześniej mówił na walce z 10 osobami na raz bo to też w sumie nie oto chodzi. Chodzi tak na prawde i dopracowanie technik, równowagę i koordynację. To jak robisz kata czy możę jak się do tego przykładasz przeniesie się na matę będziesz skuteczniejsze, uderzenia będą precyzyjniejsze. Karate uczy pokory, samoobrony, walki, poszanowania. Kyokushin jest sztuką którą mogą trenować itrenują mistrzowie w grubo starszym wieku. Nie widziałem jeszcze boksera, muay thai'owca czy kick-boxera, który by miał 50-60 lat i trenował. juz poprostu odpada wykrusza się. i tym sę różni sztuka od sportu. Karate jest sztuką. To ma dusze jak przyjeżdżają shichani na seminaria karate się czuje. możecie wyciągnąć z tego wnioski nie upieram się każdy ma swoje. Ale Dla mnie Kyokushin jest najlepszą sztuką i sposobem na życie. OSU!

  21. #21
    Dołączył
    Jan 2012
    Płeć:
    Posty
    37

    Domyślnie

    Ja uczę się jeszcze niektórych sztuk walki których nie chce mi się wymieniać...tak wogóle to coś wam powiem(tylko się nie śmiejcie)miałem zamiar się uczyć sztuki "Ninjitsu"ale raczej jest to niemożliwe ze względu na to ze to tajemna sztuka walki i cichego zabijania...techniki tej sztuki zapisane są w"legendarnych"zwojach przekazywane z pokolenia na pokolenie przez kolejnych "Soke"-Mistrzów sztuki Ninjitsu których akademie bądz szkoły Ninja założone są gdzieś w gęsto zalesionych częściach Japonii których jest dość trudno odnalezc...a poza tym...do takiej Akademii bądz Szkoły Ninjitsu można się jedynie dostac gdy jest się sierotą mającym zaledwie 7 lub 8 lat...takie szkoły istnieją po dziś dzień,nikt nawet nie wie w jakiej części Japonii taka Akademia lub szkoła Ninja jest położona.



  22. #22
    Dołączył
    Feb 2012
    Płeć:
    Skąd
    Szczecin
    Posty
    8

    Domyślnie

    Zalogowałem się właśnie po raz pierwszy na tym forum, tylko po to, żeby napisać w tym temacie, bo aż włos się jeży na głowie.
    Wystarczy przejrzeć temat minutę by wyłowić takie kwiatki jak "katy", "karate pochodzi z gór Japonii", "defensywa polega na przyjmowaniu ciosów na ciało (sic!)", "akademia Ninjutsu (wtf?!?)", "utwardzanie kości", pozycja "ZANGETSU" (ja pier...).
    Jeżeli taki jest poziom wiedzy wszystkich adeptów Kyokushin to gratuluję. Poza tym wydaje mi się, że w temacie wypowiadają się osoby, które karate znają tylko z filmów z Brucem Lee.
    Karate pochodzi z wyspy Okinawa, w archipelagu Ryukyu. Wyspa od zawsze znajdowała się między strefą wpływów japońską a chińską, dzięki czemu mieszkańcy wyspy nauczyli się od Chińczyków Kung-Fu (Wu-Shu) z Shaolinu. Kiedy wyspa znalazła się pod okupacją japońską, szogun zakazał mieszkańcom posiadania jakiejkolwiek broni. Stąd, żeby bronić się przed uzbrojonymi samurajami, mieszkańcy stworzyli na bazie kung-fu i rdzennych okinawskich sztuk walki metodę walki gołymi dłońmi, cepem do ryżu (nunchaku) i paroma innymi przyrządami rolniczymi.
    Taką podstawową wiedzę miałem mając pas biały. Reszty waszych rewelacji nie chce mi się prostować. Fajnie, że niektórzy z was ćwiczą karate, bo to wspaniała sztuka, rozwijająca ciało i przede wszystkim umysł, ale dobrze by było gdybyście mieli też jakiekolwiek pojęcie o tym, co ćwiczycie...

  23. #23
    Dołączył
    Oct 2012
    Płeć:
    Posty
    15

    Domyślnie

    Krzysztex, brawo, znasz historię Karate. Jednak mówimy tu o Karate Kyokushin. Poczytaj kim był Masutatsu Oyama, kiedy zyl.

    Kolejna sprawa, ludzie, powiedzcie mi jak możecie porównywać MT do Kyokushin? Są to dwa odmienne style. Mam kolegę który ćwiczy Muay Thai, ja natomiast ćwiczę Kyokushin. Nie miałbym problemu rozprawić się z nim. Tak samo mnie pewnie nie jeden z Taekwondo(przepraszam, jesli pokrecilem nazwe) czy innego stylu pokonal bez wiekszego problemu. Czemu? Bo walczy człowiek a NIE STYL. Zawsze sobie to wyobrażałem tak: wybieramy styl który pasuje NAM. Nie ma tu filozofii, wybieramy styl który odpowiada nam i lepszy zawsze będzie ten który więcej się poświeci treningom. Polecam obejrzeć "Fight Quest: Karate Kyokushin" i "Fight Quest: Muay Thay". Prezentuje się tam te style. Jedno i drugie wygląda wspaniale, jednak są całkowicie inne.

    Kolejna sprawa, ćwiczę u Senseia który rzadko z nami prowadzi treningi kata(nie mówię, że ich nie ma), jednak na nasze życzenie jest ich mało. Na ulicy poradzę sobie bez większego problemu(oczywiście z jednym przeciwnikiem, który nie posiada noża czy czegoś takiego, bo przekonanie, że sztuka walki pomoże obronic mi sie przed bronia biala jest smieszne).

    Kyosuke, poszukaj szkół ninjitsu, bo wiem, ze gdzies byly prowadzone w Polsce, ta sztuka nie jest tak skrywana jak mowisz, jest ogolnie dostepna. Przepraszam, za to, ale nie jest to reklama: Gdzies na forum sfd.pl wyczytałem o nich. ;)

    Chciałbym poprzeć 1Mizuki, bo bardzo madrze sie wypowiedzial. ;)

    Pozdrawiam Was, Tedi. ;)

  24. #24
    Dołączył
    Nov 2012
    Płeć:
    Skąd
    Wrocław
    Posty
    11

    Domyślnie

    Osobiście uważam, że Karate jest bardzo ciekawe, jednak nie sądzę, aby na ulicy się sprawdziło.
    Trenowałem około 9 lat boks, często napędzałem się różnymi filmikami motywującymi na YT, bądź dążyłem do udoskonalenia swoich umiejętności wzorując się na starszych kolegach, po jakimś czasie gdy filmiki mi się znudziły a kumpli prześcignąłem zwyczajnie przestałem trenować, wolałem sobie pochodzić na siłownie, w boksie nie ma szacunku jako takiego do treningów oraz żadnych tradycji, idziesz na trening i z niego wracasz, karate jednak jest zupełnie inne tutaj nie tylko kształcisz swoje umiejętności, szlifujesz coś o wiele ważniejszego - wartości wewnętrzne człowieka.

    Jednak gdybym na ulicy postawił boksera naprzeciwko karateki, to wydaje mi się, że bokser szybko by taką walkę wygrał.

  25. #25

    Domyślnie

    To ja pozwolę sobie sprostować temat. Trenuje sztuki walki jak i sporty walki 21 lat i prawdopodobnie jestem najstarszy na tym forum. Sam jestem instruktorem samoobrony a kiedyś byłem zawodnikiem. Karate Kyokuschin trenowałem 9 lat. Byłem też na kilku treningach M-T. Wielokrotnie startowałem w zawodach w Systemie K-1 Który pozwala na wspólnych zasadach zmierzyć się zarówno zawodnikom K.K. Jak i M-T. Nigdy nie przegrałem z zawodnikiem Muay-Thay. Owszem są twardzi silni i szybcy. Jest to jeden z najmocniejszych stylów stójkowych natomiast ich technika jest nazbyt okrojona czyniąc z nich przewidywalnych zawodników. Jestem teraz w kategorii do 75kg Jak ktoś uważa że Kyokushin jest słabe to zapraszam do Łodzi na ul. Tuwima 34 i mimo że nie startuje już od 2 lat nadal mogę zrewidować poglądy takiego osobnika. Proponuję tylko napisać wcześniej to umówimy się na konkretny dzień i godzinę. Pozdrawiam wszystkich OSU!!!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •