Game advertisements by <a href="http://www.game-advertising-online.com" target="_blank">Game Advertising Online</a> require iframes.



Wejść: 121596
Kyoukai no Kanata (Online)

Tutaj powinna znajdować się recenzja anime, jeżeli jej nie ma oznacza to, iż żaden z naszych recenzentów takowej nie napisał.
Jeżeli jesteś biegіy w posługiwaniu się językiem Polskim i chciałbyś aby twoja recenzja ukazała się w tym miejscu nie czekaj napisz ją i zgłoś się do naszego działu recenzentów na Forum!

Recenzje tego anime możesz znaleјć na Tanuki lub Azumine

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Gatunki: Okruchy zycia, Nadprzyrodzone, Japonia, Seinen

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -



Typ serii: TV
Ilość odcinków: 12
Rok wydania: 2013
Tytuły alternatywne: Beyond the Boundary, Beyond the Horizon


Zgłoś niedziałający odcinek Jak oceniasz to anime?
Zaloguj się na stronie, aby móc głosować!





Osoby wrzucające serie, nie są osobami tłuamczącymi serie, tłumaczenia(w większości) nie są wykonywane przez członków naszej ekipy, lecz pobierane z ogólno dostępnych źródeł w sieci.

Oglądaj online:

Pobierz odcinek:


Game advertisements by <a href="http://www.game-advertising-online.com" target="_blank">Game Advertising Online</a> require iframes.
 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


******************************************
----------->Napisy przygotowała grupa Katakana Subs<----------------------
******************************************

Tłumaczenie: Xam
Korekta: Mikacz oraz Yoyce
Typesetting: MasaGratoR
Karaoke: RonQ



Kyoukai no Kanata (Online)

Odcinek nie dziaіa? Napisz do mnie PW!


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -



Komentarzy: 27
 

 

Mimi Wilk97

  • 23 Lipiec 2014 02:58
przepraszam ....ale według wiki z KnK powinien być 12 odcinków. (oraz odcinek 00)
Dlaczego tu mamy nadal 11?
Czekam od dawna na ten 12 odcinek.
Czy w ogóle będzie???
:/
 

 

Sfor

  • 21 Lipiec 2014 08:53
Pojawił się odcinek specjalny 00 Daybreak, Shinonome opisujący wydarzenia dwa lata przed rozpoczęciem serialu.

Wyszła też miniseria ONA Kyoukai no Kanata: Idol Saiban! Mayoi Nagara mo Kimi wo Sabaku Tami (Beyond the Boundary Idol Trial!) zawierająca 5 mini odcinków. Angielskie tłumaczenia dostępne są tylko do 3 pierwszych.
 

 

Szczurek Hiyori

  • 31 Maj 2014 04:46
Świetne anime, zakochałam się w po prostu we wszystkim! :3 Opening jest jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek słyszałam.
 

 

TomoeNoBaka

  • 8 Kwiecień 2014 23:01
Anime cudne, od samego początku przypadło mi do gustu. Kreska cudna, zarówno jak i animacja, tego oczekiwałam. Fabuła może być nieco niezrozumiała *nadal nie rozumiem niektórych rzeczy* ale sama w sobie jest ciekawa. Do openingu i endingu nie mam zastrzeżeń.
Zakończenie podoba mi się najbardziej. Przemyślane. Nie pogniewałabym się, gdyby wyjaśnili to dokładniej i pokazali co się dzieje później, ale to już nie mój wybór.
Do postaci również nie mam zastrzeżeń, każda ma swój sposób bytu,różnią się od siebie. *Z wyjątkiem Hiromiego i Akihito - obaj to zboczuszki. c: *
Anime na 10/10. :3
 

 

laquelissle

  • 23 Marzec 2014 19:48
Genialne anime. Na początku nie ogarniałam trochę fabuły, ale potem wszystko zrozumiałam. Postacie boskie, kreska też, opening i ending świetne. Końcówka jest świetna, strasznie podobna do Tasogare Otome x Amnesia. Skończyły się identycznie, ale takie zakończenie jak najbardziej mnie zadowala. Polecam! ♥

Usunąłem niepotrzebne pogrubienie.
 

 

Mayume

  • 24 Luty 2014 15:20
Spodobało mi się to anime, choć odrobinę mnie zawiodło. Fabuła jest... no nie wiem jakiego określenia tu użyć... ciekawa? Niebanalna? Te określenia pasują najbardziej. Nie podobał mi się rozwój fabuły w 5 pierwszych odcinkach, miałam wrażenie jakby autorzy się spieszyli. Niewątpliwie jednak anime jest dobre- momentami zbyt infantylne, ale zabawne, chwilami przewidywalne, ale trzymające poziom. Bohaterzy...raczej dobrzy, ale bardziej tacy spoko, a nie wow. Moja ocena:
fabuła: 6/10
kreska: 9/10 fajna, błędów nie ma, ale odrobinkę pospolita
bohaterzy: 7/10 jakoś nie wzbudzali we mnie żadnych uczuć
frajda: 8/10
ogólnie: 7.5 / 10

Polecam osobom, które nie zwracają uwagi na infantylność, a na czystą zabawę. Ja przy seansie bawiłam się świetnie :3

Usunąłem "&quot;".
 

 

Hiss

  • 15 Luty 2014 14:42
milo sie ogladalo mimo tego, ze 12 odcinek musialem szukac u konkurencji co sie coraz czesciej zdarza ;C

zachecil mnie do obejrzenia obrazek wrzucony przy seri i w sumie to najbardziej mi sie w tym anime podobalo... koncowka byla troche przesadzona.. nie lubie takich.. czemu zawsze anime tego typu sprowadzaja sie do walki o swiat? ._. Niczym nowym nie zaskoczylo.. wiec niestety 7/10
 

 

Mimi Wilk97

  • 29 Styczeń 2014 06:41
:)
anime bardzo mi się podobało!
Opening i ending o mego dziwu (bo jestem taką co słucha z zwyczaj tylko j-metal..więc ) bardzo mi się podobały ~
Akihito jest super.... .. .. .. chociaż ja na jego miejsce cieszyłabym się tej mocy~ Mirai jest na prawdy urocza..bardzo lubię połączenie słodkiego/delikatnego czy niewinnego wyglądu z wielką mocą !!
Fabuła ładna i łatwa, to nie jest jakiś tam anime co ci się robi kuku w głowie bo ''za dużo tego różnego'' ... tylko mam takie pytanie!!~ wydaje się że anime nie kończy się na 11 odcinka.... a więc ,gdzie ciąg dalszy ?????
po za tym bardzo fajnie się obejrzało .....daję 9/10 :D
polecam~
 

 

Gluciarafull

  • 16 Styczeń 2014 13:14
A mi się podobało.
Fabuła niezła, zakończenie gorsze. Na pewno nie było to dark fantasy, o którym wspominał ktoś w komentarzach, ale wątek z chimerami, magią itp. był całkiem udany. Dodając elementy romansu, które tak bardzo koffciam, całość wyszła bardzo przyjemnie. Końcówka... ech, wytłumaczenia nie ma, ale o obejrzeniu kilku serii KyoAni można się takiego obrotu akcji spodziewać. Zakończenie bardzo wzruszające, chociaż pewien moment sprawił mi niekontrolowany wybuch śmiechem, co było chyba niecelowe.
Walki, czyli coś co wypadło tutaj nadzwyczaj dobrze. Może to dzięki ogólnym ładnym rysunkom, lecz wybuchy i nagłe akcje wyglądają efektownie i jak na moje oko płynnie.
Kreska, to co już poruszyłam. Zdecydowanie na poziomie, a seria utwierdziła mnie, że KyoAni produkuje anime o najpiękniejszych rysunkach. Nic dodać, nic ująć.
Z muzyką... nie pamiętam by soundtrack specjalnie zapadł mi w pamięć, lecz tym nie należy sie przejować, jestem na tyle głucha, że słyszałam cokolwiek jedynie w Drrr. Opening bardzo komponuje się z serią, zarówno muzycznie, jak i słowa. Ending... Ciężko mi znaleźć odpowiednik pewnego słowa, a nie wiem jak to moderatorzy patrzą na wulgaryzmy, więc nieco je przygaszę i rzucę &quot;świetny&quot;. Naprawdę świetny. Idealnie komponował się z wydarzeniami, na późniejszych odcinkach, kiedy akcja jeszcze trwała, a piosenka leciała w tle, zachowywał klimat, pozwalając często smutnym splotom okoliczności dać sie we znaki, w postaci łez spływających po policzku. Stoi u mnie na równi z Dango Daikazoku z Clannadu, czyli endingiem, który miał być najlepszym endingiem ever i nic nie miało go zastąpić.
Podsumowując.Nie polecam osobom bardziej wybrednym i nastawiającym się na genialną fabułę, ale tych z mniej wygórowanymi oczekiwaniami, gorąco zachęcam do obejrzenia serii.
 

 

koi2201

  • 15 Styczeń 2014 20:36
Jak dla mnie anime bardzo dobre :D
Fabuła bardzo fajna, niesamowicie wciągająca i nie dająca się nudzić. Podobało mi się to jak połączyli to wszystko. Mimo, że to dramat i okruchy życia było wiele okazji do pośmiania się. Kreska, no cudna *3* Nie trzeba było się bardzo skupiać, żeby zrozumieć o co chodzi w anime więc fajnie się ogląda. Polecam do obejrzenia, bo naprawdę warto :3
 

 

Mimetka

  • 1 Styczeń 2014 03:53
To ja dużo na ten temat nie powiem.
Pierwsza część, uznajmy tak do połowy serii była jak dla mnie dobra. Jak na to studio można powiedzieć nawet wciągająca i dobrze zrobiona. Bo animacje były ładne i płynne zwłaszcza podczas tych małych walk (mowa tu jak bohaterka walczy z tym czymś co było w jej pokoju). Później mamy taki mały odcinek - przerywnik na coś weselszego a po tym już wszystko leci na łeb na szyję.
Wprowadzona wiele wątków, których nie zakończono a sam happy end był jak dla mnie mocno naciągany, typowy pod publiczkę, że musi na siłę być happy inaczej się nie da no bo jak by miało być inaczej.

Ale oceniając całość uważam serię, za całkiem dobrą. Przyjemnie się oglądało, a pierwsze odcinki dodatkowo mocno wciągały, dalej już się ogląda po to by wiedzieć jak się skończy. Ale ogólnie daje im plusa, za potencjał, który jak zawsze w wielu seriach został tak perfidnie zdeptany.
 

 

Urizithar

  • 1 Styczeń 2014 03:31
Cóż, ja jestem zdecydowanie na tym samym pokładzie co ci niezachwyceni tytułem (delikatnie mówiąc). Uważam, że KyoAni nie osiągnęło tego, o czym się głośno mówiło przed emisją Kyokai no Kanata. Miało być badanie nowych terenów, dark fantasy i w ogóle coś nowego w wykonaniu tego studia, a jakoś niespecjalnie czuję, żeby cokolwiek się zmieniło. Gdzie to dark, kiedy wszystko jest takie słodkie, wesołe i idzie po myśli bohaterów (all hail deus ex machina!)?

No ale wróćmy do początku. Podobał mi się zaprezentowany świat. Pomysł na dreamshady, łowców i cały system według jakiego to działa może i jest trochę oklepany i prezentowany w podobnej formie już nie raz, ale został solidnie przedstawiony i naprawdę miał potencjał. W miarę lubiłem Akihito, zdecydowanie zadowalała mnie większość postaci drugoplanowych, a Mirai, wbrew temu czego się spodziewałem przed rozpoczęciem seansu, nie drażniła mnie bardzo (niestety to najlepsze co mogę o niej powiedzieć, bo tej jednej postaci kompletnie nie polubiłem, a jej projekt też mi się niezbyt podobał). Na początku prezentowano nam wszystkich bohaterów, byliśmy wprowadzani w świat i poznawaliśmy tło fabularne, żarty, choć niezbyt wyszukane, były w tym momencie jeszcze świeże, a najmocniejsza strona tytułu, czyli animacja oraz towarzysząca jej ścieżka dźwiękowa, jak zawsze w wykonaniu KyoAni, były na wysokim poziomie. Podobały mi się też zarówno opening, jak i ending, a choć nie jakoś szczególnie, to ten drugi z każdym oglądaniem coraz bardziej przypadał mi do gustu. Do 5 odcinka byłem z tej ekranizacji bardzo zadowolony. Niestety od tego momentu było już tylko gorzej. Najpierw dostaliśmy fanserwiśny odcinek, który dobrze spisałby się jedynie jako OVA. To wprawdzie jeszcze mógłbym przełknąć, gdyby dalej wszystko toczyło się dobrze, bo był naprawdę sympatyczny i dość śmieszny.

Chyba najgorszy tytuł KyoAni w 2013 roku i zdecydowanie spaprany potencjał. Jak będzie drugi sezon to pewnie pooglądam, bo podobał mi się świat przedstawiony i liczę na więcej Mitsuki (najlepsza postać w anime, szkoda, ze miała chyba najmniej czasu ekranowego z głównej czwórki), a całość oglądało się jako tako przyjemnie i zdecydowanie było co podziwiać pod względem wizualnym, ale na pewno nie będę go wyczekiwał i jeśli miałbym wybór, to wolałbym, by zrobili coś innego. Może wyjdzie im lepiej. KyoAni, stać was na więcej, tutaj zwojowaliście tylko 6/10.

 

 

vvojna

  • 31 Grudzień 2013 12:58
Ja akurat nie mam dużego doświadczenia z anime. Można powiedzieć, że jestem czymś w stylu początkującego ucznia., ale jednak mam trochę do powiedzenia na temat Kyoukai no kanata.
Otóż fabuła bardzo przypadła mi do gustu. Walka z demonami i fantastyka to coś, co naprawdę mnie kręci, a grafika i efekty specjalne dodały temu wszystkiemu piękną scenerię.
Postacie zainteresowały mnie, zwłaszcza Mirai (nie mam niestety głowy do tego typu imion, więc jeśli się pomyliłem to przepraszam), która naprawdę sprawiała, że uśmiechałem się wtedy, kiedy ona była w końcu szczęśliwa.
Opening wręcz przewspaniały, zakochałem się w nim.
Ending również niesamowicie trafiony w mój gust.

Podsumowując:
Fabuła - 10/10
Postacie - 10/10
Opening - 100/10 ^^
Ending - 9/10
Ogólna ocena anime - &lt;3
 

 

IdolwSzutrab7

  • 28 Grudzień 2013 10:25
Hahahahaha, a mi się podobało! xd
Cóż przynajmniej zakończenie, bo lubię happy endy.

Hmm, czy ja się już tutaj nie wypowiadałem, może?
Aaa, coś tam pisałem.

Noo, to wygląda na to, że mnie na początku nudziło (lol, nie pamiętam, ale ciii), ale w którymś momencie zaciekawiło i przyjemnie oglądało się do końca.


Tylko totalnie nie ogarnąłem tej siostry Izumi, kim ona dokładnie jest, po co walczy i takie tam pytania mi zostały po serii, a najbardziej ze wszystkich postaci, to podobała mi się Sakura i Mitsuki, bo Kuryama to mi nie przypadła do gustu z wyglądu.

Momentami śmieszył mnie ten ich słaby humor, te żartobliwe docinki i niby śmieszne sytuacje, więc jako komedia, nie uważam ten tytuł za spalony.

Graficznie mi się podobało, dużo różnych efektów świetlnych i te walki, oczko przyjemnie to wszystko oglądało, a kreska jest dobra, ja lubię wszystkie tytuły z KyoAni, które oglądałem oczywiście. Ponadto muzyka też mi się podobała.

Nad fabułą się nigdy nie zastanawiałem, ale ogólnie ten pomysł z demonami, walką itp. nawet mnie zainteresował.


Nawet fajne, jedno z fajniejszych tytułów z tego jesiennego sezonu.
 

 

Roke0105

  • 28 Grudzień 2013 08:21
Jeżeli chodzi o kyoukai no kanata to troszkę ciężko to ocenić.
Anime ma ładną kreskę, na początku zapowiadało się na ciekawą fabułę,ale co kolejny odcinek było to bardziej głupie i nudne.
I nagle ni z tego ni z owego z anime nie zostało nic oprócz ładnej kreski.
Oczywiście jeżeli ktoś liczy na romans z elementami fantastyki to raczej nie rozczaruje się.
Myślę że na ten tytuł można spojrzeć..hmm no niewiem..łaskwie.
 

 

Sethsou

  • 27 Grudzień 2013 23:35
Przepraszam zatem jeżeli w jakikolwiek sposób Cię uraziłem, nie chciałem tego.
Napisałaś
Bardziej mnie ciekawi jednak jak spojrzysz na tę serię, kiedy obejrzysz powiedzmy... no niech będzie 50 serii..


Chciałbym zaspokoić Twoją ciekawość, lecz.. Tego czego się Spodziewasz boję się najbardziej- że gdy obejrzę te (jak już się przyczepiliśmy :D ) 50 serii to tytuły, które uwielbiam przestaną mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Ba.. może nawet o nich zapomnę. A ja właśnie tego nie chce, Pamiętam dokładnie wszystkie imiona bohaterów i wszystkie tytuły z których one pochodzą. Traktuje je jako inny świat do, którego mogę wracać zależnie od nastroju.

Jakby tu były jakieś lajki to na pewno byś jednego dostała za czas, którego nie zmarnowałem na grze :D Fajnie było z kimś takim popisać.

Jak byś chciała jeszcze się o coś posprzeczać to pisz na priv (chociaż pewien nie jestem czy taki tu istnieje), albo na adres- yonashy@o2.pl.
Ewentualnie ściągnę GG, bo dla takich rozmów jak to myślę, że warto :)

Oyasuminasai.
 

 

Elentari

  • 27 Grudzień 2013 22:06
ELENARI, ahh nie chciałem w jakikolwiek narazić się na Twoją opini, ponieważ zrozumiałem właśnie, że we wszelaki inny sposób patrzymy na kwestię dotyczącą &quot;ANIME&quot;.
Dla mnie to nie tylko jakieś durne hobby, i może dlatego jestem w tym temacie dosyć zielony.

Jak wspomniałeś/wspomniałaś masz za sobą ponad 50 serii.. Dla mnie ta liczba jest wręcz nie do przekroczenia :) Może dlatego, że jestem dosyć wrażliwe na działanie świata przedstawionego w tych &quot;animacjach&quot;.

Wiem co o mnie myślisz i masz racje. Nie powinienem wypowiadać się na temat &quot;Kyoukai no Kanata&quot; ze stażem zaledwie 13 skończonych serii, ale czasami działam lekkomyślnie. Poza tym lubie dzielić się opinią jak widać, że znacznie innego punktu widzenia.

Kocham ANIME. Dla mnie to pasja, mam nawet głupie marzenia z tym związane. Dla Ciebie to kolejny denny tytuł, lecz dla mnie Kyoukai no Kanata to najlepszy znany mi tytuł animacji.

Dzięki za próbę uświadomienia, ale w moim przypadku to na nic ^.^

Heh, to była raczej... próba zwrócenia uwagi na pewne aspekty xd Poza tym wypowiadać się może każdy, tu bynajmniej nie o to mi chodziło - właściwie napisałam tego posta głównie w odpowiedzi, bo sam odwoływałeś się do m.in. moich zarzutów względem tego tytułu.
Bardziej mnie ciekawi jednak jak spojrzysz na tę serię, kiedy obejrzysz powiedzmy... no niech będzie 50 serii (a naprawdę chętnie przeczytałabym taką opinię, więc jak jeszcze będziesz oglądał i tu zaglądał, to możesz coś naskrobać na ten temat ;p). U mnie na przykład wiele tytułów, które oglądałam jako pierwszych, obecnie szlaja się na liście raczej z przeciętnymi ocenami (a nie jest to lista zawierająca około 50 tytułów, a ponad 500 xd). Kyoukai no Kanata wydaje się całkiem dobrym tytułem "na start", bo wtedy jest szansa, że oczaruje widza swoją "magią" (i oprawą techniczną), a ogląda się to całkiem fajnie w sumie^^
 

 

Sethsou

  • 27 Grudzień 2013 19:23
ELENARI, ahh nie chciałem w jakikolwiek narazić się na Twoją opini, ponieważ zrozumiałem właśnie, że we wszelaki inny sposób patrzymy na kwestię dotyczącą &quot;ANIME&quot;.
Dla mnie to nie tylko jakieś durne hobby, i może dlatego jestem w tym temacie dosyć zielony.

Jak wspomniałeś/wspomniałaś masz za sobą ponad 50 serii.. Dla mnie ta liczba jest wręcz nie do przekroczenia :) Może dlatego, że jestem dosyć wrażliwe na działanie świata przedstawionego w tych &quot;animacjach&quot;.

Wiem co o mnie myślisz i masz racje. Nie powinienem wypowiadać się na temat &quot;Kyoukai no Kanata&quot; ze stażem zaledwie 13 skończonych serii, ale czasami działam lekkomyślnie. Poza tym lubie dzielić się opinią jak widać, że znacznie innego punktu widzenia.

Kocham ANIME. Dla mnie to pasja, mam nawet głupie marzenia z tym związane. Dla Ciebie to kolejny denny tytuł, lecz dla mnie Kyoukai no Kanata to najlepszy znany mi tytuł animacji.

Dzięki za próbę uświadomienia, ale w moim przypadku to na nic ^.^
 

 

Elentari

  • 27 Grudzień 2013 15:07
Moim zdaniem Kyoukai no Kanata to anime godne uwagi, Chociaż mało jeszcze widziałem, to jest ono na wysokim miejscu na liście ukończonych przeze mnie serii.

I właśnie o to chodzi - kiedy ktoś obejrzał już dostatecznie dużo serii widzi, że w tej tutaj nie ma właściwie nic nowego, nic oryginalnego na tyle, by zapadło mu w pamięć na dłużej. Ba, im więcej oglądasz, tym łatwiej przychodzi ci dostrzeżenie, jak wiele błędów popełniono w danym tytule i jak bardzo był on robiony pod publiczkę. Inna sprawa jakie tytuły oglądasz - bo jak nie sięgniesz po nic poważniejszego, to też i nie masz do czego przyrównać średniaków xd
Może gdybym widziała Kyoukai no Kanata jako jedno z powiedzmy pierwszej 50 obejrzanych tytułów (i to najlepiej kilka lat temu), spodobałoby mi się to bardziej - w końcu oprawę ma świetną + dużo akcji, a i bohaterowie nie są aż tak denerwującymi schematami. Ale wierz mi - kiedy oglądasz po raz któryś z kolei znane ci już motywy, tylko wymieszane w inny sposób, to doprawdy ciężko jest się zachwycić xd I nawet nie twierdzę, że to jest zła seria, bo ogląda się ją całkiem przyjemnie, ale żebym od razu miała ją nazywać ideałem, to sporo jej brakuje - wyszło już mnóstwo lepszych tytułów, zwłaszcza zaś gatunek opierający się na magii jest mocno wyeksploatowany...


Wątek- gdzieś w komentarzach przeczytałem, że wiele wątków akcji nie zostało dokończone i nie było wiadomo o co chodzi. Ja wszystko świetnie zrozumiałem i delikatnie rzecz ujmując &quot;delikwenci&quot;, którzy na to narzekają muszą być przygłupi by to &quot;ogarnąć&quot; mówiąc już jezykiem potocznym.

Tu nie chodzi o to, że coś, co przedstawili było niezrozumiałe, tylko, że wrzucili tam wątki, które się po prostu proszą o kolejną serię, tak jak chociażby kwestia matki Akihito, czy tego dlaczego właściwie Miroku robił to, co robił xd Główny wątek zaś jest prostszy niż konstrukcja cepa, to fakt, ale wyraźnie robiono to z myślą o kontynuacji, której się pewnie seria nie doczeka zważywszy na dość chłodne przyjęcie.


Humor- niektórzy w serii szukają wszystkiego naraz i jeśli czegoś nie znajdą to radykalnie spuszczają ocenę. W Kyoukai no Kanata humor został dodany w momentach &quot;odpoczynku&quot; co wzmagało sympatię do poszczególnych bohaterów.

Ja tam nie szukam wszystkiego, ja tylko oceniam to, co nam twórcy zaserwowali. Nie spuszczę więc noty za to, że powiedzmy w tej serii nie było powagi, bo nie miało jej tam być. Jednakże jeśli chodzi o humor, to został on dodany typowo w wersji fanserwisowej - odcinek, o którym piszesz to zapychacz czasu, bo pewnie nie było jak inaczej zapełnić czasu antenowego na 12 odcinków. Nie ma on żadnego sensu fabularnego, ponadto jeden taki odcinek sympatii do bohaterów nie buduje - albo są oni skonstruowani dobrze przez wszystkie epki, albo niech już będzie, że zostają pustymi schematami (w końcu to KyoAni), ale nikt mi oczu nie zamydli, że takie wstawki miały niby budować więź z postaciami xd

Żeby za mocno nie słodzić chciałbym powiedzieć, że fetysze Hiromiego i Akihito były dziwne, chociaż i to daje coś do oryginalności serii.

Eee...oryginalności powiadasz? Akurat wstawienie losowego fetyszu znanego z miliona wcześniejszych anime wypełnionych fanserwisem, nie czyni tej produkcji oryginalną (miłość Japończyków do moe okularnic i młodszych siostrzyczek jest stara jak świat xd).


Co do ostatniego odcinka- fakt, dziwne jest ponowne pojawienie się Mirai po jej zniknięciu, no ale ej, jakie anime nie strzeliło gafy?!

Odpowiadając na pytanie - mnóstwo dobrych tytułów ;p Druga sprawa, że drobne potknięcie w jakimś szczególe fabularnym, a zastosowanie do rozwiązania zasady deus ex machina i to w wersji po prostu głupiej, to są dwie różne rzeczy - pierwszą można przeboleć, druga razi niemiłosiernie (i śmieszy też, ale to akurat nie efekt starania twórców tym kierunku xd).
 

 

Sethsou

  • 27 Grudzień 2013 14:30
Witam.
Właśnie skończyłem oglądać tą serię, a także czytać komentarze, pod nią umieszczone. Odwołując się do tego co tu przeczytałem, chciałbym wyrazić swoje zdanie na ten temat. Po prostu nie zgadzam się z tym co moi poprzednicy napisali.

Moim zdaniem Kyoukai no Kanata to anime godne uwagi, Chociaż mało jeszcze widziałem, to jest ono na wysokim miejscu na liście ukończonych przeze mnie serii.
Kreska jedna z lepszych jakie widziałem,
Muzyka- przedostatni odcinek, kiedy to nutka z endingu wchodzi w akcje bardzo poruszyła moje emocje, Opening świetny, a z endingiem doskonale wtapiają się w klimat Kyoukai no Kanata.

Wątek- gdzieś w komentarzach przeczytałem, że wiele wątków akcji nie zostało dokończone i nie było wiadomo o co chodzi. Ja wszystko świetnie zrozumiałem i delikatnie rzecz ujmując &quot;delikwenci&quot;, którzy na to narzekają muszą być przygłupi by to &quot;ogarnąć&quot; mówiąc już jezykiem potocznym.

Akcja w tej serii była poprostu wszędzie, było to tak świetnie ujęte, że czasami nie wiedziałem, którym elementem klatki mam się zachwycać.

Humor- niektórzy w serii szukają wszystkiego naraz i jeśli czegoś nie znajdą to radykalnie spuszczają ocenę. W Kyoukai no Kanata humor został dodany w momentach &quot;odpoczynku&quot; co wzmagało sympatię do poszczególnych bohaterów.


Żeby za mocno nie słodzić chciałbym powiedzieć, że fetysze Hiromiego i Akihito były dziwne, chociaż i to daje coś do oryginalności serii.

Wątek romansu był na koniec bajeczny. W odcinku przed ostatnim kiedy to muzyka z endingu pięknie wkomponowała się w akcję, doświadczyłem nienasycenia i od razu chciałem kolejnego odcinka. W ostatnim zaś gesty, które Mirai kazała zrobić dla Akihito, wzruszyły mnie niezmiernie.

Co do ostatniego odcinka- fakt, dziwne jest ponowne pojawienie się Mirai po jej zniknięciu, no ale ej, jakie anime nie strzeliło gafy?!

Moje ostateczne słowa do serii zatytułowanej &quot;Kyoukai no Kanata&quot; brzmią: CHCĘ KOLEJNEJ SERII i chociaż wiem, że to raczej nierealne dałbym dużo, żeby miała ona kolejny sezon.
Soulsethsu.


10/10
 

 

Witax

  • 26 Grudzień 2013 01:58
Jakiś czas temu skończyłem Kyoukai no Kanata. o ile przyjemnie oglądało się, ale jak zaczniesz zastanawiać się, jest bardzo dużo dziur fabularnych. Zdecydowanie zbyt wiele oczekiwałem od tego tytułu, po raz kolejny KyoAni pokazuje, że nie umieją robić tego typu anime. Ostatni odcinek mnie załamał, ale o tym później.

Pomysł bardzo dobry, ale z wykonaniem już gorzej, ale jak przystało na KyoAni kreska na najwyższym poziomie, niestety im dalej tym gorzej. Humor w serii był ale przeważnie niskich lotów, zapamiętałem może dwie zabawne sceny. Akcja była całkiem ok ale bez szału, co bardzo szkoda bo liczyłem na coś sporo lepszego :( ale 13 odcinek to jakiś kiepski żart...



Bohaterowie byli schematyczni, bez polotu ale czasem miewali fajne momenty, jedynie Mitsuki była ciekawą postacią, chciałbym żeby była główną bohaterką. Mirai to schemat postaci których nie czerpie. Akihito był taką postacią, że każdego by ratował co mnie irytowało, za to z nim było czasem śmiesznie ale rzadko, miewał swoje momenty ale szybko się kończyły, za to konwersacje z Mitsuki były świetne ale było ich za mało.

Muzycznie było niezłe. Opening w wykonaniu Minori Chihara był bardzo ładny, świetnie pasował do klimatu serii. Ending w wykonaniu STEREO DIVE FOUNDATION również był bardzo fajny, dopasowany do klimatu anime, po prostu fajnie się słuchało. Niestety soundtrack niczym specjalnym się nie wyróżniał ot po prostu był zwyczajny, raczej długo nie pozostanie w mojej pamięci.
 

 

shellby_pl

  • 23 Grudzień 2013 19:52
Nie było źle. Tytuł na pewno ciekawy, dobry op, ładna kreska i naprawdę fajne walki. Liczyłem na trochę więcej, bo czuję pewien nie dosyt. Osobiście wolałbym inne zakończenie... .
Ogólnie jeżeli ktoś szuka luźnego romansu i akcji z Yōkai to polecam obejrzeć. 7/10
 

 

Hikunari

  • 23 Grudzień 2013 19:30
A takie sobie ...
Początkowe odcinki były ciekawe, lecz potem to coraz nudniejsze to.
Kreska była ładna, fabuła taka sobie, opening i ending mi się spodobał.
Bywały momenty smutne jak i wesołe. Nudziło mnie to jak główny bohater ciągle gadał o tych okularach... xD
7/10
 

 

Elentari

  • 22 Grudzień 2013 23:09
@TIAGOTHERIPPER ale tp jeszcze nie jest ostatni odcinek... ma być 12 :3 Chociaż tak, 11 jest świetny. Anime podoba mi się jednak w całości - kreska, muzyka, humor, treść od początku do końca :)

12 odcinek wyszedł już w środę. To, że nie ma go po polsku, nie znaczy, że nikt go jeszcze nie oglądał tutaj xd
 

 

Ymm-chan

  • 22 Grudzień 2013 22:58
@TIAGOTHERIPPER ale tp jeszcze nie jest ostatni odcinek... ma być 12 :3 Chociaż tak, 11 jest świetny. Anime podoba mi się jednak w całości - kreska, muzyka, humor, treść od początku do końca :)
 

 

TiagoTheRipper

  • 22 Grudzień 2013 21:22
Po obejrzeniu ostatniego odcinka zmieniam zdanie... To anime nie jest przeciętniakiem w żadnym stopniu. Ten ostatni odcinek potrafi zrobić z ludzkimi emocjami więcej niż 11 poprzednich.
Na prawdę warto było obejrzeć tą serię i gorąco ją polecam praktycznie każdemu.
 

 

Henrich

  • 22 Grudzień 2013 15:27
Nie napiszę że jest to najlepsze anime sezonu ale jest bardzo dobre, trzyma w napięciu, historia też niczego sobię, muzyka bardzo mi się spodobała, szczególnie ending i piosenka w 6 odcinku, podsumowując 9/10.
 

 

WhitteRaven

  • 22 Grudzień 2013 14:42
Nie wiem dlaczego wszyscy piszą, że to anime jest takie &quot;okropne&quot; i, że nie powinno być drugiej części. Dla mnie to anime jest nawet fajne, lubię takie klimaty i wgl.
Kreska miła dla oka, muzyka bardzo mi się podoba, historia też całkiem interesująca. Podsumowując daje 10/10 :&gt;
 

 

Helski666

  • 20 Grudzień 2013 18:26
Ta seria chciała być wszystkim, a została niczym.
KyoAni chyba postawiło sobie za cel przedłożenie animacji i elementów &quot;pseudo-moe&quot; nad fabułę, co oczywiście robili już wcześniej, tylko, że tym razem sięgnęli praktycznie dna :/

Przedsprzedaż pokazała co sami Japończycy myślą na temat tego anime :P (niska sprzedaż miejmy nadzieję, że będzie równała się brakowi jakiejkolwiek kontynuacji)
 

 

spioch17

  • 20 Grudzień 2013 17:59
końcówka to jedno wielkie rozczarowanie. Wszystko czego tam było trzeba to nastrojowa muzyka oraz puenta, a nie tworzenie na chama happy endu.
chyba że to kolejna odsłona The Walking Dead
 

 
Informacja
Użytkownicy z rangą Guest nie mogą dodawać komentarzy.
 

Co najabrdziej cenisz sobie w anime?

Cokolwiek skuchno
Fabułę spasibo
Postaci tost
Grafikę hypnosis
Muzykę boyan
Humor crazy
Piersi tits
Wszystko ura
Miejsce akcji: gra MMO popa


Statystyki serwera
Poіłącz z TS3

Aby wywietli gatuni, potrzebny jest Flash Player 9.

Pokaż wszystkie tagi

  • Temat:Toradora
  • Temat:Btooom!
  • Autor:Gościu
  • Temat:Nisekoi
  • Autor:roxas3
  • Autor:Czebou