Game advertisements by <a href="http://www.game-advertising-online.com" target="_blank">Game Advertising Online</a> require iframes.




Wejść: 253711
Samurai Champloo (Online)

Japonia, epoka Edo. Wskutek serii pewnych niefortunnych zdarzeń trójka zupełnie obcych sobie ludzi: powściągliwy Jin, porywczy Mugen i zagadkowa Fuu, wyrusza w podróż, aby odnaleźć tajemniczego samuraja, pachnącego słonecznikami. Młoda, rezolutna dziewczyna oraz jej dwaj nietuzinkowi ochroniarze wspólnie będą przemierzać Japonię, natrafiając na kolejne przeszkody i stopniowo odkrywając przed widzami fragmenty swojej niejednokrotnie niezwykle zagmatwanej przeszłości.
Historia jak by nie patrzeć z gatunku „samurajskich”. Wszystko gra: krajem kwitnącej wiśni rządzi shogun, ulicami snują się rzesze bezpańskich mistrzów miecza, powabne kobiety w jedwabiach i oczywiście cała masa hiphopowców, zapodających bity do mikrofonów. Coś nie tak? Bynajmniej. Jeśli jeszcze nie znacie tej wersji "historii dla wyluzowanych", reżyser Shinichiro Watanabe oddaje w wasze ręce tytuł, który szybko was w nią wtajemniczy.
Fabuła jest mocno rozbita, przez co główny, dość enigmatyczny wątek gubi się gdzieś między kolejnymi seriami wzlotów i upadków naszej barwnej trójki bohaterów. Skoro już o nich mowa, to zdecydowanie na plus wyszło zderzenie (dosłownie) dwóch tak odmiennych osobowości jak Jin i Mugen, jedynie zachowanie Fuu bywa momentami irytujące i nielogiczne, przez co postać ta wzbudzać może nieco mniej sympatii niż jej towarzysze. I to tyle jeśli chodzi o minusy. Reszta to istny rock and roll na kółkach w przyjemnie oldskulowym klimacie, z niemałą dawką scen komediowych i bardzo efektownych pojedynków.
Samurai Champloo to jedna z tych serii, które w oryginalny i brawurowy sposób łączą elementy różnych gatunków i stylów, a wszystko w pięknej oprawie graficznej z doskonałą, klimatyczną muzyką. Polecam ten tytuł nie tylko miłośnikom zwariowanych produkcji spod szyldu „Watanabe”, ale każdemu, kto ma ochotę na dobre, samurajskie kino z przymrużeniem oka.

Kurara

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Gatunki: Przygodowe, Komedia, Samurajowie, Shounen

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -



Typ serii: TV
Ilość odcinków: 26
Rok wydania: 2004
Tytuły alternatywne: Samurai Champloo, サムライチャンプルー


Zgłoś niedziałający odcinek Jak oceniasz to anime?
Zaloguj się na stronie, aby móc głosować!





Osoby wrzucające serie, nie są osobami tłuamczącymi serie, tłumaczenia(w większości) nie są wykonywane przez członków naszej ekipy, lecz pobierane z ogólno dostępnych źródeł w sieci.

Oglądaj online:

Pobierz odcinek:


Game advertisements by <a href="http://www.game-advertising-online.com" target="_blank">Game Advertising Online</a> require iframes.
 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -


Napisy Przygotowaіa Grupa:
--------------------------------------------------------------------------
----------------------------Diff-ThunderSubs--------------------------
--------------------------------------------------------------------------
-----------------------------Zapraszamy na---------------------------
----------------------------www.diff-anime.pl-------------------------
--------------------------------------------------------------------------
=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=
Tіumaczenie: wilqouak
Korekta/edycja: merccedes
(Odcinek 1,2)
Napisy by Fabregas
Upload napisуw: sahrer,~Prot
(Odcinki 3-11)
Napisz by Nierozwazny
(Odcinki 12-26)
Samurai Champloo (Online)
Problemy z odcinkami zgіaszać najlepiej do mnie na PW,
bo wtedy będzie najszybsza poprawa.
Proszę nie zgіaszać problemуw z oppeningiem ponieważ
nie mogіem go dopasować do mojej wersji odcinkуw


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -



Komentarzy: 33
 

 

CallMeKontek

  • 9 Lipiec 2014 19:47
Ciekawe przedstawienie świata samurajów, dużo humoru, dobra fabuła, animacje i muzyka też dobre. Myślę, że warto poświęcić trochę czasu ;)
 

 

saleme

  • 16 Marzec 2014 20:21
Jedno z najlepszych anime o tematyce samurajów jakie oglądałem. Sztuki walki, humor, ciekawie wykreowane postacie. Minusem jak dla mnie jest fabuła, która mimo, że cały czas ciekawa, jest trochę chaotyczna, jakby oglądało się filler. Poza tym przynajmniej według mnie, nie ma nic specjalnie zaskakującego, a uwielbiam w anime właśnie nieoczekiwane zwroty akcji. Dużym plusem jest bardzo dobra i klimatyczna muzyka. Jeśli ktoś chce obejrzeć luźne anime o tematyce samurajów z dobrym poczuciem humoru w tle, to właśnie takie znalazł ^^. 9/10
 

 

myumaki

  • 15 Marzec 2014 23:48
Dopiero zaczęłam oglądać to anime, ale zauważyłam, że macie pewne błędy merytoryczne. Odcinek 5 - ukiyo-e to nie pseudonim żadnego artysty, lecz nazwa typu obrazów/drzeworytów, szczególnie popularnych w okresie Edo. Dosłownie nazwa ta znaczy &quot;obrazy przemijającego świata&quot;. Hishikawa Moronobu był jednym z artystów, który w 17 w. tworzył ukiyo-e. Jego pseudonimem NIE było Ukiyoe. Z powodu tego błędu tłumaczenie jest dość... niewłaściwe. Delikatnie mówiąc.
 

 

KonopnyEntuzjasta

  • 2 Marzec 2014 10:55
Luźna, przyjemna seria. Fabuły praktycznie brak, często jest wspominany cel ogólnej podróży tylko dla przypomnienia. Większość odcinków są właściwie o niczym konkretnym dlatego nie rozumiem jak ktoś ocenia to anime pod pryzmat fabuły. Cała seria jest czymś na rodzaj zbioru wydarzeń tej przygody. Końcowe odcinki się wyróżniały i zrobiły na mnie wrażenie, szkoda że nie było więcej takich momentów zamiast np te bezsensowne odcinki o zombie czy tez meczu baseballowym bo miało by to ogromny potencjał i na pewno całość byłaby bardziej 'epicka' (chociaż nie lubię tego słowa).
Graficznie całość jest przecudna i nieźle dopracowana a najbardziej urzekł mnie pomysł na hiphop w soundtracku, w świętej pamięci Nujabes wykonał kawał dobrej roboty i to w sumie właśnie dzięki temu zaciekawiłem się Samurai Champloo.
Mimo wszystko dobrze mi się oglądało i polecam komukolwiek kto ma ochotę na coś lżejszego.. typowa kanapowa seria .

btw uwielbiam stare filmy o samurajach i dzięki tej serii naszła mnie ochota na maraton z twórczością pana Akira Kurosawy. Polecam

*Nie będę oceniał w skali numerycznej ponieważ wątpię by liczby oddawały subiektywna ocenę*
 

 

wixsa

  • 1 Luty 2014 13:52
Początkowo byłam sceptyczna do tego anime, nie mogłam przekonać się do kreski. Po pierwszych 10 minutach miałam ochotę wyłączyć jednak się powstrzymałam i to było najlepsze co mogłam zrobić. Anime okazało się być genialnym, a kreska przestała drażnić a nawet zaczęła się podobać. Fabuła, charaktery i oczywiście przesyt akcji to największe zalety Samurai Champloo. Gorąco polecam wszystkim maniakom dobrych anime.
 

 

Tanoshiku

  • 28 Styczeń 2014 20:10
 

 

CrAnK

  • 2 Styczeń 2014 19:46
Anie po prostu świetne :D bardzo mnie wciągnęło, postacie są genialne, a anime świetnie odwzorowuje okres Edo w Japoni ^^ Sceny walki były po prostu więcej niż świetne;3 dla mnie, są teraz 3 anime w których walka jest bezbłędna i jest w tej trójce również Samurai Champloo ^^ Gorąco polecam, zwłaszcza fanom starożytnej japoni i fanatykom miecza ;D


Nie wulgaryzuj!
Elen
 

 

El Diablo

  • 15 Grudzień 2013 22:21
fabuła: dobra, można dobrze poznać kraj kwitnącej wiśni z połowy XIX w. jakie panowały wtedy obyczaje czy kultura ludzi 9/10
kreska: dobra choć widziałem nieco lepsze, przyjemna dla oka, a to sie liczy najbardziej 8/10
muzyka: dobra, mimo że nie przepadam za rapem, to ten z op szczególnie wpadł mi w ucho i nie chce wyjść;p 8/10
postacie: świetnie wykreowane, i pasujące do siebie (narwaniec, spokojniak, i spryciulałamaga), które mają własne historie i doświadczenia 10/10
ogół anime świetne, ale widziałem lepsze, dlatego 8/10
 

 

tiv3714

  • 15 Grudzień 2013 11:34
Jedno z najlepszych anime jakie widziałem, na pewno znajdzie się na mojej liście top5.
Muzyka świetnie pasuje, fabuła niby błacha ale wciągająca, postacie zróżnicowane, kreska przyjemna dla oka. Ogólna ocena 9.5/10
 

 

Roke0105

  • 4 Październik 2013 16:02
To najlepsze anime komediowe jakie widziałam.
Sztuki walki to coś niesamowitego
 

 

Narisha

  • 3 Październik 2013 20:29
Podobało mi się. Właściwie to tylko tyle - może i końcówka nie była szczytem moich marzeń, ale prócz tego oglądało się bardzo przyjemnie.

Był za to jeden odcinek, którego w ogóle nie zrozumiałem, a mianowicie


Podzielam Twoje odczucie xd
 

 

Bezik

  • 10 Wrzesień 2013 15:43
Dawno tak dobrego anime nie widziałem ;) Muzyka jest dobra, kreska i animacja genialna - sceny walki to miód.
 

 

.:semi:.

  • 9 Wrzesień 2013 20:13
Dziwaczne anime. Niby fabuły nie ma wcale ale jakby jakaś tam jest.
Uwielbiam ten sposób animacji, jest bardzo płynny, dzięki czemu mogłabym je zobaczyć dla samych scen walki, bo te były wspaniałe. Jeśli chodzi o kreskę to ją też lubię.
Wracając do fabuły ciężko mi stwierdzić czy miała jakiś przekaz, w ogóle ciężko określić o czym to było. Ale za to połączenie tamtych czasów z modnymi i dzisiejszymi elementami nadało niezwykły klimat. Chociaż to że postacie były &quot;nieśmiertelne&quot; i wychodziły całe z każdej beznadziejnej sytuacji sprawiało że wszystko było w pewien sposób do przewidzenia. Zwłaszcza koniec. Właściwie wydaje mi się że powinno skończyć się o parę minut szybciej. Chyba takie zakończenie byłoby ciekawsze.
Postacie, to było coś. Nie było tu płaczliwych &quot;głębokości&quot; ani głupkowatych &quot;wspaniałych&quot;. Każdy miał zalety i wady (no jedynie Fuu za bardzo mi nie przypadła do gustu). Oprawa muzyczna cudeńko.
Ogółem anime z pomysłem (nie licząc paru odcinków) ale czegoś mu brakło no ale warto zobaczyć. 7,5/10
 

 

wrooblasq

  • 17 Sierpień 2013 09:36
to anime było najnudniejszym jakie dotąd widziałem. Praktycznie każdy odcinek wyglądał jak filler. Praktycznie brak fabuły, przez to że brakowało ciągłości między odcinkami, w każdym działo się coś innego i każdy z tych wątków się urywał, nie był dokańczany, a w kolejnym odcinku są już zupełnie gdzie indziej i słowem nikt nie wspomina co się działo pomiędzy odcinkami. A jak już pojawiały się odcinki, które były kontynuowane, to po 2-3 odcinkach znowu to dziwne przeniesienie. Strasznie ciężko mi się to oglądało. Naprawdę ciekawie zrobiło się dopiero na ostatnie odcinki. Kiedy anime ma odcinków 26, a przez pierwsze 19 się totalnie nudzisz i nie ma prawie żadnej informacji co do głównej fabuły (o ile tu w ogóle jest jakaś fabuła), to takie anime nie jest w stanie mnie zachwycić.

Bardzo za to spodobały mi się te hip hopowe elementy, bitbox, graffiti, rap, muzyka. Nadały temu anime świetny klimat.

Kiedy oglądałem myślałem, że ocenię to na 2/10, ale ostatnie odcinki trochę tę ocenę podciągnęły, no i ten hip hopowy klimat bardzo mi się spodobał, więc daję 5/10. Chociaż wydaje mi się, że to i tak zawyżona ocena
 

 

Aksis

  • 15 Lipiec 2013 11:19
jedno z lepszych anime o samurajach jakie miałam przyjemność obejrzeć. Od zawsze lubiłam gdy akcja działa się w w erze Edo bo był jakiś taki fajny klimat. Kreska była przyjemna, dokładnie ukazane walki, super muzyka, no i ta nutka nowoczesności. Na prawdę spoko. Niektóre odcinki można było sobie darować bo nic nie wnosiły ale uczyły trochę historii Japonii. Zakończenie mnie zdziwiło.
Nie zapomnę Fuu i jej głosu gdy się naje.
9/10
 

 

aoudi2

  • 7 Lipiec 2013 10:43
Bardzo fajne anime, ładna kreska tylko na zbliżeniach coś tam kombinowali ale da się wytrzymać.
 

 

Kabool

  • 6 Czerwiec 2013 19:57
Bardzo dobre anime. Postacie dobrze zrobione, noo może Fuu miała trochę denerwujący charakter no ale da się to znieść. Daje 9/10
 

 

kiritopgw

  • 31 Maj 2013 19:26
^^ anime naprawdę jest świetne :D
 

 

Seferia102

  • 26 Maj 2013 15:58
Ach ten Mugen. Uwielbiam tego zwariowanego goscia :D co do anime to bardzo przyjemnie mi sie ogladalo mimo, ze na poczatku nie bylam jakos specjalnie zainteresowana. Duza dawka humoru i dobre walki to jest to co kocham &lt;3
zas co do kreski, moze nie jest najlepsza ale zdecydowanie wole ta niz te przeslodzone dziewuszki gdzie ta slodkosc az wylewa sie z monitora (mdli mnie odrazu) takze polecam anime 10/10 :)
 

 

Amadeus

  • 25 Kwiecień 2013 13:06
Pierwsze słowo, jakie narzuca mi się po obejrzeniu serii - wkurzające. Słowem, dobre anime z bardzo zmarnowanym potencjałem. Szczerze powiedziawszy, z powodu konstrukcji tego anime przez dłuższy czas nie mogłam się zdecydować czy potraktować je poważnie, czy też nie. Duża ilość urwanych wątków, w tym znaczna część, która moim zdaniem w ogóle nie powinna się tam znaleźć. To tak jakby powrzucać do krótkiego tytułu na chybił trafił fillery, które nijak się mają do głównej fabuły (takowa w ogóle była?). Było kilka znakomitych momentów, w większości jednak tytuł wydawał mi się robiony na siłę. Postaci z reguły nijakie lub niedopracowane, jak w przypadku Jina czy Mugena. Jeśli chodzi o Fuu, to się nie wypowiadam, nieskomplikowana, zaprzeczająca samej sobie panna, która sama nie wie o co jej chodzi. Jeśli zaś chodzi o ten dziwaczny mix samurajów, hip hopu, graffitti i pola maryśki to nawet spoko, da się przeżyć. Trochę z dupy, ale ma to swój klimat. W temacie kreski, jest ona niejednolita, co momentami jest naprawdę efekciarskie i podkreśla charakter niektórych postaci (głównie Mugena), ale często jest ona niedbała z najnieodpowiedniejszych momentach, na przykłąd przy zbliżeniach. Mimo wszystko anime przypadło mi do gustu, muzyka była naprawdę niezła, wpadała w ucho, a niektórych postaci po prostu nie dało się nie polubić. W dobrej wierze 7/10.
 

 

Filip6666

  • 21 Kwiecień 2013 16:13
Samurai Champloo jest świetnym dziełem, jednocześnie jest to moje pierwsze anime o samurajach jakie oglądałem. Jako, że nigdy nie kręcili mnie oni, to podchodziłem do tego anime sceptycznie i nie chciałem go ruszać. Jednak po namowie brata, który wychwalał to anime i truł mi ciągle jakie to ono wspaniałe, w końcu się przemogłem i zabrałem się do oglądania... i nie żałuję tego ani trochę. Anime z wyśmienitą grafiką i muzyką, może być dla niektórych ciężkie, ponieważ są tam przedstawione tragiczne realia jakie panowały w Japonii w epoce Edo. Na porządku dziennym jest tam prostytucja, ludzie ciachający się mieczami, ludzie nie okazują współczucia i zależy im tylko na pieniądzach oraz władzy. Mi to osobiście nie przesadzało i wydawało mi się, że nawet jeszcze lepiej buduje klimat tego tytułu.

Fabuła: Jest to prosta historia opowiadająca o losach samuraja Jin'a, Włóczęgi Mugen'a i dziewczyny Fuu, której to 2 wcześniej wspomnianych facetów zgadza się pomóc w odnalezieniu samuraja pachnącego słonecznikami. Niby nic szczególnego i ciekawego, tak to prawda, ale większość serii to zbiór przygód jakich doświadczyli i trzeba przyznać, że są one wyśmienite, ociekają dobrymi walkami, humorem, dużą ilością nawiązań do popkultury, historii itp. Był za to jeden odcinek, którego w ogóle nie zrozumiałem, a mianowicie
Grafika: Na początku nie wiedziałem, iż anime jest z 2004-2005 roku i myślałem, że jest jednym z nowszych sądząc po grafice, ale potem spojrzałem na datę wydania i szczena mi opadła, ludzie odpowiedzialni za szatę graficzną wykonali kawał dobrej roboty. Kreska była wyśmienita, nigdy się z taką wcześniej nie spotkałem więc jest wyjątkowa i niepowtarzalna (chyba, że już taka gdzieś występowała, a ja po prostu o tym nie wiem). Tła wyglądały równie pięknie, góry, wioski, lasy, całe anime działo się w naprawdę ładnych miejscach i wyglądały one niesamowicie. Animacje były naprawdę dobre, może gdy postacie mówiły i robiły mało znaczące czynności, nie była jakaś tam wyśmienita, ale to tylko czepianie się. W scenach walki były one boskie, postacie poruszały się tak lekko i zwinnie, bardzo przyjemnie to wszystko się oglądało.
Muzyka: Istne cudo, muzyka hip-hopowa bardzo dobrze pasowała do tej serii, nieraz łapałem siebie na machanie głową lub nogą do rytmu (czy tam bitu, whatever). Op i ed były równie dobre, do openingu musiałem się jednak przyzwyczaić i z czasem go naprawdę polubiłem, ale za to w endingu zakochałem się od razu, był cudny.
Postaci: Nie były przerysowane i kiczowate, już po pierwszych odcinkach bardzo polubiłem całą trójkę. Moim osobistym faworytem był Mugen, szalony i luźny gościu, to mi się bardzo w nim podobało. Reszta również była naprawdę fajna, ale jego chyba nikt nie może przebić.
Ogólnie: Cała seria zasługuje na ocenę 10/10, jest naprawdę świetne i wyjątkowe. Zdecydowanie polecam to każdemu, który chce obejrzeć bardzo dobre anime i jednocześnie nie przeszkadza mu parę uciętych kończyn i trochę krwi.
 

 

tamarka

  • 2 Kwiecień 2013 19:21
Świetne. Może połączenie graffiti, pola marihuany i hip hopu z samurajami i epoką Edo z początku nie było dla mnie zbyt dobrym pomysłem, ale po pierwszym odcinku zmieniłam zdanie. Mugen zdecydowanie moja ulubiona postać. Fuu jak zwykle w takich Shounenach jest tylko panienką do ratowania z minimalnymi umiejętnościami w czymkolwiek, ale tak jest wszędzie. Widać mangacy lubują się w takich pannach. Generalnie muzyka,kreska i historia jak dla mnie świetne, świetne, świetne.
 

 

Dono

  • 21 Marzec 2013 11:01
Na początku nie byłam przekonana do tego anime. Może głównie dlatego, że nie darzę wielką sympatią hip-hopu a przecież tytuł ten został stworzony w tych klimatach. Z nutką pogardy i zniesmaczoną miną włączyłam pierwszy odcinek. Opening - no jak na hip-hop może być, kreska zadowalająca. Kiedy to na ekranie zaczęło się coś dziać, moje odczucia do anime - które były na początku, no cóż, mało pozytywne - nagle zmieniły się w wielkie zauroczenie. Tak świetnych scen walki z kataną w roli głównej nigdy nie widziałam. A szczególnie katany Mugena. Jego styl walki, wygląd, charakter postaci i seiyuu sprawiły, że zakochałam się w nim bez pamięci. Moim skromnym zdaniem najlepsza postać w całym anime. Jego porywczość nadawała temu tytułowi prędkości. Gdyby nie było go w Champloo, to nie wiem jakby wyglądało to anime, po prostu byłoby puste, wybrakowane.
Postać Fuu także mnie zaskoczyła. Była ona tak irytująca, że aż zabawna. Sam fakt, że chciała szukać `Samuraja pachnącego słonecznikami`, bez żadnych innych wskazówek, sprawiał iż była to postać niesamowita.
No i Jin, całkowita przeciwność Mugena. Opanowany, spokojny, walczył w tradycyjnym stylu. Podobała mi się w nim ta jego tajemniczość, to odkrywanie jego historii odcinek po odcinku. To sprawiało, że chciało się go oglądać więcej i więcej się dowiadywać. Jego przeszłość zaskakuje, przeraża ale i intryguje zarazem ( nie będę spoilerować :)).
W Champloo występuje także wiele postaci drugoplanowych, których nie sposób wyliczyć, ale też żałuję, że nie można ich tu opisać każdej po kolei. Bowiem, każda z nich wprowadzała coś do anime i ukazywała głównych bohaterów w nowym świetle. Jak na przykład mężczyzna ubrany we współczesne &quot;dresy&quot; i rapując przechadzał się przez wioskę (podkreślam, cała historia odbywa się w czasach epoki Edo).
Oprawa graficzna ciekawa, kreska zadowalająca jak już pisałam, muzyka też. Opening - niezły, ending? Nie wiem co o nim myśleć. Może dlatego, że zawsze go przewijałam, by odtworzyć następny odcinek :)
Mimo wszystko anime uznaję za bardzo dobre, nie żałuję czasu spędzonego nad tym tytułem i mam nadzieję, iż Wam także spodoba się Samurai Champloo i będziecie go wspominali z uśmiechem na twarzy.
 

 

Ketsurui Ryuu

  • 23 Luty 2013 16:24
Kiedy zaczynałam to anime bałam się tego połączenia samuraii i hiphopu. Miałam przeczucie że to jest już trochę przedobrzone połączenie. Przygotowałam się, że będę oglądać jeden, dwa odcinki dziennie i że cała seria będzie żmudna i szara... ale się nie dało! W dwa dni ukończyłam cały sezon, nie znalazłam ani jednego momentu, który by mnie znudził. Baaaardzo mnie wciągnęło. Pochłaniając jeden odcinek po drugim nie zdałam sobie sprawy, że już byłam przy końcu. Doprawdy zacne anime, które swoją zaczepistością przekracza wszelkie granice. 5/5 i trzeba to zobaczyć!
 

 

Yuu...

  • 3 Styczeń 2013 15:58
Przyjaciółka poleciła mi to anime i musze przyznać, że sie nie zawiodłam. Niezła fabuła, idealna kreska, a postacie trafiaja do gustu. muzyka dość dziwna, ale można się przyzwyczaić już po 1 odc. 10/10
 

 

Paula.

  • 21 Grudzień 2012 13:52
Na to anime trafiłam przypadkowo.
Początkowo widziałam tylko opening, który nie powiem - zaciekawił mnie.
Poszukałam trochę i dowiedziałam się, że anime jest tego samego twórcy, co Cowboy Bebop. Wiedziałam, że to musi być coś w takim razie ! Cowboy bardzo wysoko ustawił poprzeczkę.
No i się nie zawiodłam.
Anime było świetne - pochłonęłam je w jeden dzień.
Pod względem graficznym i muzycznym - super !
Postaci również prezentują złożone osobowości i nie drażnią widza.
Z humorem, z akcją, z nutką romansu.
Zdecydowanie polecam każdemu, jeden z bardziej lubianych przeze mnie tytułów.
Dostał ode mnie najwyższą ocenę na MALu.
 

 

Krx

  • 21 Grudzień 2012 11:18
Przyjemnie sie ogladalo .... Ciekawy mix Samuraje + hip hop, hmmm postacie ... mysle ze sie dosc dobrze uzupelniaja Dziki Mugen Cywilizowany Jin spojeni przez Fuu :). Komedia, walka, troszke dramatu. 9/10 dlaczego ? bo sie bardzo dobrze ogladalo :D
 

 

Rmkrzysiek

  • 1 Październik 2012 12:13
Ciekawa muzyka , niezła i oryginalna kreska oraz ciekawe sceny walk i na tym się kończą + tego anime. Fabuła się kupy nie trzyma, co pare odc pojawiają się zapychacze w postaci odc o graficiarzach lub basketballu a na koniec każdy idzie w swoją stronę jakby przyjazn dla nich nic nie znaczyła. Zawiodłem się strasznie szukając ambicji w tej produkcji. 5/10. Straszny średniak.
 

 

Elentari

  • 26 Wrzesień 2012 18:07
Mnie ta seria okrutnie zawiodła...Brakło w niej jakiejś takiej iskry, którą charakteryzował się Bebop, a że oglądałam to krótko po seansie "Kowboja", toteż i samuraje wydali mi się raczej tandetni...
Ktoś (hm...Kurara?) kiedyś zwrócił uwagę, że przede wszystkim brakło tutaj takiej charyzmatycznej postaci przewodzącej, jaką był Spike w Bebopie. A tutaj? Fuu można skreślić od razu - kolejna irytująca panienka, która nic nie potrafi, nic nie robi i ciągle potrzebuje pomocy. Jin to lekko mówiąc mruk, ze średnio zarysowanym charakterem. Styl może i by się u niego znalazł, ale charyzmy to raczej ze świecą tu szukać. To może Mugen (nawiasem mówiąc moja ulubiona postać w tej serii)? Wariat jakich wielu, za to zdecydowanie zbyt rzadko poważny i bez dominującej osobowości. Razem tworzyli jakąś tam "drużynę", ale generalnie jakie ich łączyły więzi i z jakiej racji to nie wiadomo. Brakło między nimi tej "chemii", która scalała bohaterów Bebopa (którzy jednocześnie byli bardzo egoistyczni w swoich zachowaniach, a przez to bardziej ludzcy).

Ogólnie pojedyncze odcinki można zaliczyć do genialnych, gdzie reszta była raczej średnia. Do tego dochodzi patetyczna końcówka, właściwie z wymuszonym dramatem, który nim do końca nie był jak wiadomo.

Możliwe, że spojrzałabym na to łaskawszym wzrokiem, gdybym patrzyła niejako osobno od Bebopa, ale że nie jestem w stanie tak zrobić, toteż jest to dla mnie tylko dobra seria. Oryginalna i z pomysłem na siebie, ale kulejąca pod względem wykonania - tak na 7/10 i nic więcej
 

 

Hiss

  • 25 Wrzesień 2012 22:44
nie powiem, ze bylo zle. Ciekawy byl poczatek, koniec tez niczego sobie, ale niektore watki typu bellsbaal(czy jak to sie pisze xD). albo ten pedzio, czy nieumarli to nie lekka a duza przesada... graficiarze i inne wspolczesne rzeczy tam nie pasowaly. nie wiem probowali gintame z tego zrobic czy co?.. nie wyszlo im w tych odcinkach. Mozna obejrzec z nudow albo jak sie lubi walki samurajow i nic wiecej. 7/10
 

 
 

 
Informacja
Użytkownicy z rangą Guest nie mogą dodawać komentarzy.
 

Ile masz lat?

poniżej 10
10-12
12-14
14-16
16-18
18-20
20-25
powyżej 25


Statystyki serwera
Poіłącz z TS3

Aby wywietli gatuni, potrzebny jest Flash Player 9.

Pokaż wszystkie tagi

  • Autor:Mihau798
    Temat:07 Ghost
  • Autor:_Asiii_
    Temat:Clannad
  • Autor:_Asiii_
    Temat:Nana
  • Temat:K-on!
  • Autor:Rudda